Szukaj na tym blogu

środa, 16 maja 2012

Sardynia cz. I (prowincja Olbia)

Costa Smeralda
Tak powitała nas Sardynia. Jedno z najbardziej różnorodnych miejsc jakie widziałam. Przepiękne góry, doliny, klify, niesamowita fauna i flora i oczywiście jedne z najbardziej pożądanych przez turystów - plaże.
Podróż zaczęliśmy od wybrzeża Costa Smeralda. Wynajęliśmy auto żeby zobaczyć jak najwięcej, ponieważ każda prowincja Sardynii sporo się od siebie różni, głównie ukształtowaniem terenu, ale też uprawą, jak i językiem. Wyspa ta była pod wpływami tak wielu krajów, że w każdym regionie ludzie mówią inną gwarą lub językiem. Ludzie porozumiewają się po sardyńsku, włosku, hiszpańsku, niestety rzadko po angielsku (co stwarzało śmieszne sytuacje).
Costa Smeralda
Z lotniska w Olbi ruszyliśmy przez Arzachenę na Porto Cervo żeby sprawdzić czy to, co czytaliśmy o Szmaragdowym Wybrzeżu Sardynii to prawda.  Tak też trafiliśmy na plażę. Okazała się cudna. Gorący piasek pod stopami, i lazurowa woda. Co prawda nie byłą ona najcieplejsza, bo to dopiero początek sezonu. Za to plusem tego, że to dopiero maj okazały się prawie bezludne plaże, bez wrzeszczących turystów i z miejscem na ręcznik. Ten region właśnie ze względu na plaże jest najdroższy. To tu uderzają stęsknieni słońca i drinków bogacze.




Costa Smeralda



Dalej ruszyliśmy na północ do Palau. Stamtąd kursują promy na malutką wysepkę La Maddalena, która również należy do Sardynii. Tam pierwszy raz zobaczyłam często spotykany na wyspie krzewowy las, którego korony drzew są tak gęste, że dół jest zupełnie ciemny. Jak z jakiejś baśniowej scenerii.


Palau
I znów na północ do Santa Teresa Gallura skąd odpływają promy na Korsykę. Bardzo małe malownicze miasteczko. Polecamy spróbować tam tradycyjnej pizzy :) Z klifu w miasteczku rozpościera się przepiękny widok na morze tyrreńskie. Na szczycie klifu znajduję się malowniczo usytuowany zamek. W blasku zachodzącego słońca ten widok był naprawdę urokliwy.
Santa Teresa

Santa Teresa





















Santa Teresa
Przepiękny zachód słońca oglądaliśmy jadąc wzdłuż wybrzeża, kierując się na zachód do prowincji Sassari, którą pokażę i opiszę w następnym poście.

Północne wybrzeże Sardynii

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz